Z Bielawy na Kalenicę - Góry Sowie

W końcu wybraliśmy się w Góry Sowie, a dokładniej w okolice Bielawy. Z Wrocławia nie jest aż tak daleko - około 65 km. Kalenica jest trzecim najwyższym szczytem w Górach Sowich (zaraz po Wielkiej i Małej Sowie). Na szczycie znajduje się wieża widokowa, z której rozciągają się wspaniałe widoki, co widać na powyższym zdjęciu :)
Samochód zostawiamy na dość sporym darmowym parkingu, zgodnie z poniższą mapką.


Szlak na Kalenicę to około 2 - 2,5 godziny w jedna stronę (spokojnym tempem), więc raczej jest to wypad na cały dzień, trochę się idzie nachodzić. Nie ma tu jakiś super stromych podejść, ale można się nieźle zmęczyć. Wyruszamy więc z parkingu obok którego znajduje się tzw. Leśny Dworek (dawna Villa Dieringa). Taką chałupę i to jeszcze u podnóża gór to chyba każdy chciałby mieć.
Poruszamy się niebieskim szlakiem, aż dojdziemy do charakterystycznego punktu z żółtym krzyżem i pomnikiem. Obok są ławeczki na których można odsapnąć. W tym miejscu skręcamy w lewo wchodząc na szlak żółty, którym dojdziemy już do samej wieży widokowej, która jest celem naszej wyprawy. Na szlaku tłumów nie było, aczkolwiek jak zwykle trafiliśmy na imprezę - tym razem zjazdy rowerowe. Poniżej trochę zdjęć ze szlaku.




Idziemy, idziemy i w końcu dochodzimy. Jest wieża. Trochę jej się przyrdzewiało, ale chyba stan techniczny jest ok, bo wchodzi na nią mnóstwo ludzi. Miejsce bardzo popularne, gdyż widoki są rewelacyjne. Według wikipedii wieżę zbudowano w 1933 roku. W 1991 roku dokonano konserwacji. No w sumie miała prawo już trochę przyrdzewieć, ale średnio estetycznie to wygląda. Ale co tam, widoki ważniejsze :)
A widoki to są praktycznie na wszystko: Karkonosze wraz ze Śnieżką, Góry Kamienne, Góry Wałbrzyskie, Góry Bardzkie i Złote, Masyw Śnieżnika, a także Przedgórze Sudeckie, Kotlina Kłodzka i Masyw Ślęży. Wszystko ładnie opisanie na tablicach znajdujących się na wieży.  


Po nasyceniu się widokami, co by nie wracać tą samą trasą to kontynuujemy wędrówkę żółtym szlakiem. Idziemy, aż dojdziemy do chatki z ławeczkami dla turystów. Tutaj skręcamy w lewo na bodajże trasę pod biegi narciarskie (jakieś takie były tam oznaczenia) i schodzimy w dół z powrotem na parking.
Będąc w okolicach na pewno warto jeszcze zobaczyć Młyn Hilberta w Dzierżoniowie, wybrać się na wieżę widokową na Górze Parkowej w Bielawie oraz na tamtejszy zalew. Cała trasa w poniższym wpisie:
https://podrozezdalaodzgielku.blogspot.com/2018/08/mlyn-hilberta-dumnie-stoi-dzierzoniow.html

Jeśli wpis się Wam podobał to polubcie naszego facebooka:
https://www.facebook.com/dolnyslaskpodrozezdalaodzgielku/

Jeżeli byliście w miejscach, które polecamy i opisujemy to zostawcie po sobie komentarz :)

Komentarze

Publikowanie komentarza

Łączna liczba wyświetleń

Popularne posty