Głuchołazy na jeden dzień - najważniejsze outdoorowe atrakcje

Głuchołazy - tężnia solankowa, wieża widokowa

Weekend w Głuchołazach.

Tegoroczną wielką majówkę rozpoczęliśmy w tym górskim miasteczku. Pogoda nam nawet dopisała, co nie było takie oczywiste patrząc na inne majówkowe dni. Głuchołazy położone są na styku Gór Opawskich, tuż przy granicy z Czechami. Miejscowość ta powstała jako osada górnicza, gdyż rejon ten jest bezpośrednio związany z wydobyciem złota. Obecnie jest to miejscowość uzdrowiskowa, wydaje się już być nieco zapomniana, podobnie jak Lądek Zdrój. Z Wrocławia nie jest bardzo daleko, a wypad udał nam się doskonale. W tym wpisie przedstawimy najważniejsze naszym zdaniem miejsca, które można zobaczyć w jeden dzień. Oczywiście jak zwykle najbardziej interesują nas szlaki, górki, skałki, widoki i ciekawe, nietypowe miejsca. Ulokowani byliśmy na Alei Jana Pawła II - tuż przy parku miejskim, bardzo ładnie zagospodarowanym.

Szubieniczna Góra - punkt widokowy na miasto

Najpierw tak jak na powyższej mapce udaliśmy się na punkt widokowy. Znajduje się on na Szubienicznej Górze i jest on fragmentem rowerowego "szlaku czarownic". W Głuchołazach osoby podejrzewane o czary nie były palone na stosie, a właśnie wieszane na szubienicy. Stąd też wzięła się nazwa tego miejsca. Znajduje się tutaj budka z ławeczkami, gdzie możemy chwilę odpocząć, zjeść kanapkę i napić się herbaty - oczywiście jeśli zabraliśmy je ze sobą. Z tego miejsca udajemy się na pierwszą nietypową atrakcję, a mianowicie 300 schodków. Trasę tę obraliśmy celowo, aby pokonać je schodząc w dół :) Fajny jest widok na ciągnące się do dołu wąskie schodki, polecamy odwiedzić to miejsce. Schodkami dochodzimy do rzeki i udajemy się w dalszą trasę.




Głuchołazy - 300 schodków

Głuchołazy - 300 schodków

1 - 300 schodków
2- sztolnia cygańska
3 - sztolnia bialska (grota)
4 - tężnia solankowa (wieża widokowa)

Trzysta schodków w dół później...

Po pokonaniu 300 stopni jesteśmy już w rejonie dawnego górnictwa złota. W sumie to nie liczyliśmy ile dokładnie ich było, ale było ich naprawdę sporo. Udajemy się najpierw zobaczyć sztolnię cygańską, która jest okratowana i można ją oglądać tylko z zewnątrz. Następnie kawałek dalej wejść można do groty, przy której wypływa źródełko wody. Sama grota to atrakcja zrobiona typowo dla turystów - starą sztolnię przerobiono tak, żeby można było przejść jak krótkim tunelem. Kilkanaście metrów dalej zobaczyć możemy jeszcze ciekawy wiszący mostek.
Głuchołazy - sztolnia cygańska

Głuchołazy - sztolnia cygańska



Głuchołazy - grotaGłuchołazy - grota


Głuchołazy - wiszący mostek

Wieża widokowa i tężnia solankowa w jednym

Według ostatniej mapki udajemy się w dalszą wędrówkę. Zachęceni wcześniejszymi atrakcjami chcemy zobaczyć jakieś ładne widoki. Docieramy do wieży, która ma niecodzienny wygląd. Już sama konstrukcja jest bardzo ciekawa. Niestety, niefortunnie, wieża nie była dostępna do wejścia. Powód? Brak bramek gdzie będzie dokonywana opłata. Niestety - strzał w stopę, skoro nie zarobią na turystach to wolą zamknąć i nie dać ludziom skorzystać, mimo, że jest już w pełni gotowa. Oczywiście wszystko pod pretekstem zapewnienia bezpieczeństwa zwiedzającym. Typowa cebulandia...
Abstrahując od tego absurdu, tężnie solankowe to miejsca, które służą do zagęszczania solanki. Jest to konstrukcja zbudowana z gałązek tarniny, przez które powoli skapuje solanka. Dobrze jest usiąść tam i się zrelaksować. Woda przyjemnie kapie na betonowy fundament tworząc spokojne tło, które pomaga nam się odprężyć. Cisza i spokój. Tężnie też pełnią rolę leczniczą. Badania wykazały, że wokół nich tworzy się specyficzny mikroklimat. Dzięki tężni powietrze wokół jest nasycone jodem, magnesem, sodem, potasem i innymi pierwiastkami. To trochę jak przechadzka nad brzegiem morza, tylko, że w górach. Szczególnie polecane dla osób ze schorzeniami dróg oddechowych.
Głuchołazy - tężnia solankowa, wieża widokowa

Głuchołazy - tężnia solankowa, wieża widokowa

Po relaksie przy tężni wracamy kawałek w dół i szlakiem udajemy się na Przednią Kopę. Znajdują się tam ruiny domu wycieczkowego z kolejną wieżą widokową - jakoś nie mieliśmy tym razem szczęścia wdrapać się na którąś z nich.. Na majówkę obiekt był w dalszym ciągu w remoncie, ale na oko już niedługo powinien zostać ponownie udostępniony. Tuż obok znajduje się przepiękna kapliczka św. Anny, która położona jest nad wiszącymi skałkami.
Głuchołazy - przednia kopa, wieża widokowa

Głuchołazy - przednia kopa, wieża widokowa

Głuchołazy - przednia kopa, wieża widokowa

Głuchołazy - przednia kopa, kapliczka św. Anny

Głuchołazy - przednia kopa, kapliczka św. AnnyGłuchołazy - przednia kopa, kapliczka św. Anny

Głuchołazy - przednia kopa, kapliczka św. Anny

Głuchołazy - przednia kopa, kapliczka św. Anny
Na jeden dzień już wystarczająco chodzenia. Jak komuś mało to koniecznie jeszcze przechadzka po parku miejskim, bo naprawdę elegancko zagospodarowany. Nasze dalsze majówkowe podboje to już przekroczenie czeskiej granicy. Czechy zawsze bardzo chętnie odwiedzamy, jak tylko jesteśmy w pobliżu. O tym będą kolejne dwa wpisy.

W pobliżu warto odwiedzić Złoty Stok i Czeski Javornik:
https://podrozezdalaodzgielku.blogspot.com/2019/01/zloty-stok-wieza-widokowa-oraz-sztolnia.html

https://podrozezdalaodzgielku.blogspot.com/2018/07/czeski-javornik-tuz-przy-granicy.html

Zachęcamy do polajkowania facebooka:
https://www.facebook.com/dolnyslaskpodrozezdalaodzgielku/

Jeżeli byliście w miejscach, które polecamy i opisujemy to zostawcie po sobie komentarz :)

Komentarze

Publikowanie komentarza

Łączna liczba wyświetleń

Popularne posty